Malezja

Żegnaj Borneo, witaj Kuala Lumpur

30 – 31 Grudnia 2015

Nowy rok postanowiłyśmy przywitać w stolicy Malezji, Kuala Lumpur. Wyleciałyśmy z Borneo już 30 grudnia, żeby się spokojnie zakwaterować w hotelu, rozejrzeć się i odpocząć.

Pokój zarezerwowałyśmy w hotelu Aloft Kuala Lumpur Sentral Hotel. Do tanich nie należał, ale miał świetną lokalizację, 40 sekund do stacji KL Sentral, skąd można wszędzie dojechać. Pokój duży, nowocześnie umeblowany, czysty, naprawdę super, jeden z lepszych hoteli w jakich mieszkałam, w dodatku miał przepiękny basen na dachu.

Miałyśmy być w KL koło południa, miałam więc nadzieję, że jeszcze się coś zwiedzi. Niestety, samolot był opóźniony z dość dziwnych powodów. Nie mieliśmy paliwa! Zamiast z Tawau na Borneo do Kuala Lumpur, polecieliśmy z godzinnym opóźnieniem do Kota Kinabalu na Borneo, żeby zatankować! Pokrzyżowane plany trzeba było zweryfikować, i pojechałyśmy tylko na Chinatown, głównie w celach kulinarnych.

Przez przypadek, tzn myląc drogę, trafiłyśmy na Central Market. Słyszałam wcześniej o tym miejscu, ale jakoś inaczej sobie to wyobrażałam, mniej nowocześnie, bardziej tradycyjnie. Zastał nas duży budynek z małymi butikami w środku. Można tu kupić prezenty i pamiątki. My tylko rzuciłyśmy na to okiem i popędziłyśmy do chińskiej dzielnicy. Po zaspokojeniu głodu jeszcze pochodziłyśmy po chińskiej dzielnicy. Szczerze mówiąc, nie powaliła mnie. Dużo straganów z podróbami, głośnych restauracji, ale dla mnie brakowało charakteru. Dlatego też, postanowiłyśmy, że nie ma co już więcej tu wracać i skoncentrujemy się na innych atrakcjach.

DSC07321-3DSC07329-2DSC07331-2DSC07336-2DSC07338-2DSC07339-2DSC07340-2DSC07370-2DSC07373-2DSC07374-2

Możliwość komentowania Żegnaj Borneo, witaj Kuala Lumpur została wyłączona